26 września 1634 r. król Władysław IV uroczyście wkroczył do Lwowa. Na balkonie kamienicy na Rynku, gdzie Baczewski sprzedawał później swoją wódkę (obecnie Rynek 31), król zauważył przepiękną dziewczynę, od której trudno było odwrócić wzrok. I 39-letni – wciąż nieżonaty – król wybuchł wielką miłością – na całe życie!
Jadwiżka była córką zbankrutowanego kupca, jej matka właśnie wyszła z więzienia za długi. Król nie tylko spłacił wszystkie jej długi, ale także zabrał je ze sobą do Warszawy. Jadwiżka mieszkała w pałacu królewskim do ślubu króla. Jego żona Cecylia Renata z Habsburgów nie miała pojęcia o tajemnicy królewskiego serca, ale kiedy szydło wyszło z worka, napoległa na tym, że lwowianka opuściła Warszawę, zawierając fikcyjne małżeństwo z niejakim Wypyskim. Król kupił Jadwiżce majątek w Mereczu (Litwa), gdzie już nikt nie przeszkadzał mu kochać się ze sliczną dziewczyną ze Lwowa. Ostatecznie tam, w Mereczu, król zmarł 20 maja 1648 r. Jak mówią, zasnął w ramionach ukochanej Jadwiżki.
Więcej – podczas wycieczki „Stary Lwów”.
Foto: lwow.home.pl, wikipedia



