Przy dzisieszej alei Szewczenki 27 w okresie międzywojennym znajdowała się kawiarnia „Szkocka”, teraz znana w całym świecie. Po 1930 r. tutaj się zbierała śmietanka matematyki naukowej Lwowa. Przypominali szalonych ludzi. Zwykle scenariusz był następujący: ktoś formulował zadanie, a całe towarzystwo myślało o jego rozwiązaniu. Moderował prof. Stefan Banach („Przestrzeń Banacha”, „Algebra Banacha”). Rozwiązania pisały się bezpośrednio na stołach marmurowych. Wczesnym rankiem przychodziła sprzątaczka i zmywała wodą pomysłowe graffiti. Później żona S. Banacha Lucja kupiła zeszyt i wręczyła go kasjerce kawiarni z prośbą o przekazanie go mężowi na notatki. Od tego czasu zadania zapisywały się na papierze. Ogłaszano także nagrody. Zwykle była to kawa lub lunch w hotelu „George”, ale czasami można było w ten sposób wygrać żywą gęś. Sesje trwały godzinami. Tak powstała słynna „Księga Szkocka”. Po zamknięciu kawiarni towarzystwo mogło przenieść się do bufetu dworca głównego, który był otwarty 24 godziny na dobę, i przestawić się z kawy i wódki z winem na piwo. Jedne spotkanie trwało rekordowe 17 godzin. W 1958 r. „Księga Szkocka” została zaprezentowana na Kongresie Matematycznym w Edynburgu, co wśród Szkotów wywołało sensację. Teraz tutaj hotel.
Chcesz wiedzieć więcej? Zarezerwuj wycieczkę!
Foto: https://www.kawiarniany.pl


